Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pałac. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pałac. Pokaż wszystkie posty

11.06.2017

Współczesna wielkomiejska wieś

  Jestem dumną mieszkanką Bielan Wrocławskich, dawnej niemieckiej wsi Bettlern. Bielan, które znane są wszystkim mieszkańcom Wrocławia, a zaryzykować można by, że Dolnego Śląska jako wielkie centrum handlowe. I to pierwszy stereotyp, z którym należy walczyć. “Prawdziwe” Bielany znajdują się półtorej kilometra na południe od kompleksu centrów handlowych i zamieszkane są przez bardzo zżytą, znającą się i niejednokrotnie mieszkającą tu od pokoleń, społeczność. Drugi stereotyp jest nie mniej krzywdzący- “Bielany to przecież Wrocław”. Pomijając fakt administracyjnej przynależności do Gminy Kobierzyce, Bielany Wrocławskie utrzymują swój charakter małej miejscowości, i mimo gwałtownego rozwoju i przyrostu mieszkańców po roku 2000, nadal są wsią.

 Bielany Wrocławskie są przykładem wsi założonej wzdłuż głównej drogi. Do dziś pozostaje to nie bez znaczenia- droga prowadzi z Wrocławia do Kłodzka i jest bardzo ruchliwa, a ważne dla lokalnej społeczności zabudowania znajdują się po obu jej stronach, droga w pewien sposób “dzieli” więc wieś. W centrum miejscowości znajduje się nieduży późnogotycki kościół, kilka zabytkowych budynków. Pierwotnie Bielany były dwiema miejscowościami, dlatego też są tu dwa pałace- na północy renesansowy, szachulcowy; na południu, w dawnym Bledzowie nieduży, późnobarokowy. Kiedyś przez Bielany prowadziła też linia kolejowa do Sobótki, jednak po roku 2000 jest ona używana wyłącznie jako towarowa. Najważniejsze zabudowania nadal są obok kościoła parafialnego- w ostatnich latach powstały tu dwa duże sklepy, jest apteka, a nieco na uboczu zespół szkół.

  Architekturę mojej miejscowości należałoby rozważać wielotorowo. Po pierwsze, w najstarszej części znajdują się budynki zabytkowe, niewątpliwie cenne, ale raczej typowe i niewyróżniające się wśród dolnośląskiej zabudowy wiejskiej. Po drugie, dużą część zabudowy stanowią domy budowane w latach powojennych, część z nich w gorszej, część w lepszej formie, ale ogólnie, to one współtworzyły charakter tej wsi w momencie, kiedy jej znaczenie zaczęło rosnąć a ludności przybywać. I, w końcu, trzecia część- domy jednorodzinne i wielorodzinne budowane po roku 2000.
I tego trzeciego typu nie da się jednoznacznie określić. W najprostszy sposób można by spróbować sklasyfikować tą zabudowę jako wielorodzinną lub jednorodzinną projektowaną indywidualnie lub budowaną “z katalogu”. Obszary zabudowy wielorodzinnej znajdują się na południowym i północnym krańcu wsi, wyglądają jak typowo miejskie osiedla, o niedużej wysokości zabudowy, budynki nie mają tu więcej niż czterech kondygnacji. 

  Taka wieś, pełna kontrastów i  różnorodności jest wspaniałym przykładem rozwoju architektury podmiejskiej wsi. Postaram się ten rozwój przybliżyć i opisać.


Historia


  Bielany Wrocławskie, niem. Bettlern, połączone są dzisiaj w całość z inną wsią - dawnym Bledzowem niem. Gruenhuebel. Pierwsze wzmianki dotyczą lokacji folwarku Bethlern na prawie niemieckim, na którą Nicolausowi von Sutin zezwolił w roku 1341 król czeski Jan z Podiebradów. Wieś rozwijała się, będąc własnością kolejnych osób, w międzyczasie również kościoła. w 1880 roku właścicielem dóbr jest spółka handlowa z Kobierzyc, a główne dochody przynosi produkcja mleka i mięsa. W 1884 roku otwarto linię kolejową Wrocław- Świdnica z przystankiem w Bielanach. W 1895 roku wieś liczy 955 mieszkańców.  W roku 1939 odnotowane jest istnienie 320 domów, szkoły ludowej, przedszkola i punktu ambulatoryjnego, poczty a także przystanku komunikacji autobusowej. 


Kościół parafialny


Kościół parafialny, rysunek Wernera


  W 1978 roku Bielany liczą 1010 mieszkańców, a w 1992 firma Makro wykupuje działkę pod przyszłą inwestycję. Od tego momentu prężnie rozwija się zabudowa nie tylko węzła bielańskiego, ale też przybywa mieszkańców wsi, co prowadzi do otwarcia w 1997 roku nowej, dużej szkoły. Mimo rozwoju wsi, 23 czerwca 2000 roku zamyka się linię kolejową Wrocław-Sobótka-Świdnica.

Zabytki Bielan wymienione w rejestrze zabytków to:

  1. Kościół parafialny p.w. św. Andrzeja Apostoła. Wzmiankowany już w źródłach XIV-wiecznych, swój obecny kształt zawdzięczający przebudowom prowadzonym  w latach 1520-30. Przebudowany i remontowany w latach 1742-68, 1825, 1894, 1955. W 1621 roku dobudowano do świątyni zakrystię oraz kaplicę. W 1678 do wieży przylegającej do nawy od zachodu dobudowano drewnianą konstrukcję, podwyższając dzwonnicę. 


Spichlerz


Pałac w Bielanach


  2. Dwór właściciela Bettlern, datowany na koniec XVI wieku, załozenie nawodne, na planie podkowy. Dwukondygnacyjny, z reliktami fosy.

  3. Dawny dwór w Bledzowie, z końca XVIII wieku, dziś mocno przebudowany.

  4.Spichlerz późnobarokowy z około połowy XVIII wieku, trzykondygnacyjny, z wysokim dachem mansardowym.



Dwór w Bledzowie po przebudowach


Stacja kolejowa Bielany

Przykłady i analiza lokalnej architektury

  Bielany, jako wieś położona w niedalekiej odległości od Wrocławia, zlokalizowana przy zjeździe z autostrady stały się na początku XXI wieku bardzo atrakcyjną lokalizacją. Działki były tu, 20 lat temu, zdecydowanie tańsze niż we Wrocławiu, a Bielany to przecież kolejna “dzielnica”, po drodze z centrum, za prestiżowymi Krzykami. Zaczęły powstawać tu wówczas wille, bo nie sposób nazwać ich domami jednorodzinnymi. Budynki duże, o bardzo zróżnicowanych formach, ale wyróżniające się najmocniej na tle wiejskiego krajobrazu po dziś dzień. Elementem nieodłącznym bielańskiej willi są kolumny- przynajmniej dwie, ale im więcej tym lepiej; styropianowe obramienia okienne, detale, zworniki doklejane do elewacji i malowane na inny kolor; dekoracyjne kute bramy i ogrodzenia, wysokie dachy wielospadowe- i tu można odnieść wrażenie, że im wyższą pozycję w lokalnej społeczności chciał zaznaczyć właściciel, tym większa jest powierzchnia połaci dachowych; rzadziej zdarzają się detale niedostępne w marketach budowlanych i gotowych projektach- wielkie portyki jak w antycznych świątyniach czy szklane kule wieńczące przydomowe wieżyczki.

13407612_599515123544055_1695863120_n.jpg

Domy w zabudowie bliźniaczej z lat 2008-2012

13444577_599515150210719_1114035412_n.jpg

Dom jednorodzinny z lat 2008-2014


  Poza tym wyrastają tu, jak grzyby po deszczu, domki z katalogów gotowych projektów. Ale istnieje też zupełnie odrębna kategoria bielańskiej architektury- domy, które z powodzeniem mogłyby wystąpić na okładkach czasopism architektonicznych, domy, których właściciele wykazują się większą świadomością architektoniczną. Z reguły są one stylizowane na współczesne stodoły, i takie też potoczne ich nazwy funkcjonują wśród lokalnej społeczności- część mieszkańców z pogardą, a część z zazdrością, opowiada sobie o nowo powstających budynkach tego typu. Cechują te budynki zwykle najwyższej jakości wykończenie i materiały, a ich mieszkańcy nierzadko starają się chować za wysokim ogrodzeniem- murem zieleni lub łamanych kamieni.

13435907_599515220210712_441874102_n.jpg

Dom jednorodzinny z lat 2005-2010

13435819_599515223544045_805527755_n.jpg

Budynek szeregowy z 2004 r.

  Pozorna nowoczesność ostatniego rodzaju budynków wpisuje się jednak zdecydowanie bardziej w architekturę lokalną, historyczną, tą którą mimo braku odpowiedniego zapisu w dokumentach chciałoby się uznać za zabytkową. Przy głównej drodze, przy istniejącej od założenia wsi, a jak głosi legenda- że już tą drogą szedł na północ z Czech święty Wojciech; przy niej właśnie znajdują się najstarsze budynki. Do nich podobne są pozornie ultranowoczesne domy. Mają podobną wielkość, czasem proporcje, taki sam dwuspadowy dach- bo przecież Bielany są wsią. A więc typowa jest tu zabudowa zagrodowa, najwięcej powinno być tu tych stodół. Pierwotnie we wsi pałac był jeden, a w przypadku nowych Bielan- połączonych z Bledzowem- dwa. Ale nie pięćdziesiąt, czy więcej. Skąd zatem pomysł budowy na tym terenie kolejnych pałacyków? Prawdopodobnie z tego samego powodu, co w całej Polsce. Od lat 90. XX w. pozycję społeczną przez budowę domu, który przypominać miał typowy dworek polski. Tylko skąd polski, jeśli jeszcze pięćdziesiąt lat wcześniej nie było Bielan, a było Bettlern? Można więc wysnuć wniosek, że społeczność bielańska dorosła do tworzenia architektury nawiązującej do lokalnej, nauczyła się odróżniać obce elementy i wyrobiła w sobie pewną świadomość architektoniczną. Z czasem zaczęły powstawać domy “nowoczesne” w formie, ale nawiązujące do architektury lokalnej. I to one teraz wyznaczają bielańskie trendy w architekturze.

13444180_599515226877378_1024498940_n.jpg

Dom jednorodzinny z lat 2008-2012

13435760_599515230210711_31236249_n.jpg

Dom jednorodzinny z lat 2008-2012

Podsumowanie

  Wydaje mi się, że Bielany mogą służyć za przykład typowej polskiej wsi zlokalizowanej pod miastem. Mają jednak przewagę nad innymi tego typu miejscami w postaci zżytej, znającej się społeczności. Jako mieszkanka Bielan, mam nadzieję, ze jak najdłużej zachowają one swój wiejski charakter, a ich architektura będzie ewoluowała i rozwijała się w duchu lokalnych tradycji.

13434281_599515233544044_2076551260_n.jpg

Nowo budowany dom jednorodzinny


M.S.

5.06.2017

Dwa (nie)zrealizowane projekty z doby baroku. Pałac w Kamionnej i pałac w Rząśniku.

Architekci

W 1704 roku przy budowie kolegium jezuickiego w Legnicy brało udział wielu architektów. Kierownikiem prowadzonych prac był Johann Georg Knoll, budowniczy pochodzący z Wrocławia, a jego czeladnikami byli m.in. Christoph Hackner, również z Wrocławia oraz Martin Frantz ze szwedzkiego Rewla. To oni byli odpowiedzialni za zaprojektowanie pałaców, o których będzie mowa.

Christoph Hackner urodził się w Jaworze w 1663 roku, w latach 1693-1696 wyjechał do Wrocławia, gdzie kontynuował naukę u wspomnianego już Johanna Georga Knolla. Po uzyskaniu praw mistrzowskich, Hackner w 1705 roku został starszym cechui inspektorem budowlanym we wrocławskim magsitracie. Stał się głównym budowniczym i szybko otrzymał pierwsze duże zamówienie przebudowy kościoła parafialnego w Żmigrodzie, mimo że był wyznania protestanckiego. To nie przeszkodziło mu także w uzyskaniu w 1734 roku stanowiska budowniczego biskupa wrocławskiego Philippa Ludwiga von Sitzendorfa. Ze znanych dzieł Hacknera można wymienić przebudowę pałacu w Żmigrodzie dla hrabiego Hatzfelda (1706-1708), rozbudowę również dla Hatzfelda jego pałacu we Wrocławiu (1715-1719), czy budowę kaplicy Matki Bolejącej ufundowanej przez opata Hochberga przy kościele św. Wincentego we Wrocławiu (1723-1727).

Pałac Hatzfeldów we Wrocławiu (1715-1719)

Martin Frantz nie był architektem pochodzenia śląskiego, urodził się około 1679 roku w ówczesnej Szwecji, w Rewlu, a jego pierwszym nauczycielem zawodu był ojciec, także Martin. W 1697 roku Frantz został czeladnikiem Georga Winklera – budowniczego i starszego cechu murarzy. Po wybuchu wojny północnej architekt udał się na wędrówkę czeladniczą i w końcowym etapie dotarł na Śląsk, gdzie w 1704 roku współpracował z Johannem Georgiem Knollem. Wkrótce otrzymał prawa miejskie i tytuł mistrza cechowego w Legnicy. Frantz znany jest z budowy dwóch kościołów Łaski, w Kamiennej (1709-1720) i Jeleniej Górze (1709-1715), podobnie jak Hackner projektował również dla kościoła katolickiego, znane są jego świątynie w Szprotawie (1729-1740), Stanowie (1740-1743), czy Sicinach (1736-1740).

Kościół Łaski w Jeleniej Górze, (1709-1715)


Pałac w Kamionnej

Hackner wykonał projekt dla pałacu w Wierzbicach, pochodzący sprzed 1730 roku. Miał on być modernizacją istniejącej już budowli, a zmiany, które wprowadził architekt dotyczyły głównie fasady. W zachowanym projekcie miały ją ujmować po bokach dwa trójosiowe ryzality boczne. Początkowo cofnięta część środkowa została wysunięta w postaci ryzalitu.

Rysunek projektowy pałacu w Wierzbicach, Christoph Hackner

Pałac w Wierzbicach należał do barona Hildebrandta Rudolfa von Hundt i został rozbudowany w 1730 roku. Nie jest pewne, czy rezydencja uzykała kształt widoczny w projekcie Hacknera, gdyż przebudowa mająca miejsce na przełomie XVIII-XIX wieku całkowicie zatarła barokową bryłę. Zlikwidowano wtedy mansardowy dach, obniżono cokół, w środkowym pseudoryzalicie zlikwidowano szczyt i uproszczono głowice pilastrów. Ponadto usunięto naczółki nad oknami i zasypano fosę.

Poddawany w wątpliwość jest sam fakt wiązania projektu z pałacem w Wierzbicach. Sam Hackner podpisał swoją pracę jako projektodawca zamieszczonego powyżej palnu, podając imię, nazwisko i sprawowane funkcje "Inventir: und Gezeichnet von Christoph Hackner Kayserl: C: auch Hoch Fürstlicher Bischöffl: und Raths Baumeister". Brak jednak nazwy miejscowości. Wymienia ją natomiast Werner w Topografii Śląska, podając nazwę "Wirbitz" i identyfikuje rysunek jako fasadę pałacu. Nie jest pewne, czy Werner widział rezydencję, czy jedynie przerysował Hacknerowski projekt, jak przypuszczają badacze. W drugim tomie Topografii Werner ponownie zamieszcza rysunek podpiany jako "Würbitz". Tym razem wizerunek pałacu jest wykonany bardziej schematycznie, co może przemawiać za tym, iż został wykonany w terenie. Możliwe, że Werner uznał iż są to dwie różne miejscowości, jednak rysunek z podpisem "Wirbitz" odnosił się projektu, a drugi mógł być już odzwierciedleniem istniejącego obiektu.

Rysunek fasady pałacu w Wierzbicach, Friedrich B. Werner, ok. 1750

Rysunek fasady pałacu w Wierzbicach, Friedrich B. Werner, ok. 1750

W literaturze przedmiotu pojawiają się sugestie, które łączą projekt Hacknera dla Wierzbic z pałacem w Kamionnej. Zależności między tymi obiektami występują głównie w analizie formalno-porównawczej fasad tych budowli pałacowych. Mimo zasadniczego podobieństwa pojawiają się również różnice. W Kamionnej występuje środkowy, trójosiowy ryzalit zamiast dwóch bocznych – taka zmiana miała prawdopodobnie miejsce również w pałacu Wierzbicach, co różniło ją od głównego projektu. Na rysunku projektowym pilastry podtrzymują architraw, w Kamionnej natomiast ich miejsce zajmowały znajdujące się nad kapitelami odcinki profilowanego gzymsu. W projekcie tympanon z wpisanym herbem wieńczy tylko środkową oś budynku, gdzie w Kamionnej obejmuje cały trójosiowy ryzalit, a herb umieszczono nad oknem w drugiej kondygnacji. Istnieje także szereg drobniejszych zmian, jednak mogły one wynikać z faktu, iż pałac był modernizowany, nie był wznoszony od podstaw i istniały już starsze podziały, które należało uwzględnić. Również proporcje mogły przyczynić się do tego, że widoczne w projekcie pilastry znajdujące się po obu stronach fasady umieszczone zostały na samych narożnikach, gdzie w Kamionnej występują one w pewnym oddaleniu.

Zestawienie: 1. Pałac w Kamionnej, 2. Rysunek projektowy pałacu w Wierzbicach, Christoph Hackner

Kwestią sporną jest data przebudowy pałacu w Kamionnej. Według badaczy miała ona miejsce w latach 1740-44, gdzie rok 1744 został umieszczony na jednej z mosiężnych klamek w pałacu i wskazywałby na zakończenie prac we wnętrzach. Hackner umiera w 1741 roku. Badacze przesuwają więc barokową przebudowę na rok 1730. Widoczny, ścisły związek pałacu z projektem Hacknera, wskazuje, że mógł on brać udział w barokowej przebudowie, nawet jeśli miałoby to miejsce rok przed jego śmiercią.

Pałac w Rząśniku

Dla pałacu w Rząśniku znany jest sygnowany projekt Frantza z 1734 roku, problemem jest natomiast sama realizacja. Wiadomym jest, że obiekt stanął w latach 1734-1739, pojawiają się jednak różnice z pałacem ukazanym na projekcie, głównie przez skromniejsze opracowanie detalu architektonicznego. Co mogło być przyczyną? Większość badaczy podaje, że fundator Johann Bernhard von Holtzhausen miał kryzys finansowy i to on przyczynił się do uproszczenia budowli. Jednak źródła podają, że w 1742 roku w Rząśniku stworzono parafię ewangelicką, a ludność otrzymała pozwolenie na wzniesienie domu modlitwy i szkoły. Na szkołę Johann Bernhard von Holtzhausen przeznaczył sale na piętrze w swoim pałacu, jednak w wyniku pożaru, który miał miejsce w 1748 roku spłonęły górne kondygnacje, co przyczyniło się do budowy nowego domu modlitwy, a także było skutkiem uproszczenia detalu na fasadzie.

Rysunek projektowy pałacu w Rząśniku, Martin Frantz

W rezultacie zgodnie z projektem zachowana była bryła pałacu o dwóch wydatnych ryzalitach bocznych i pseudoryzalicie na osi głównej, to on wskazywał, że był w planach budowy bogaty, trójosiowy portal oraz zwieńczenie w formie ozdobnej attyki. Ponadto uproszczeniu uległa cała oś środkowa oraz naczółki okienne.

Pałac w Rząśniku


Badania nad rezydencjami na terenie Dolnego Śląska są znacznie utrudnione, dotyczy to ich złego stanu zachowania, jak i wiąże się z badaniem historii całych wsi, czy rodów, które je zamieszkiwały. Mimo, że istnieją projekty i znamy nazwiska architektów, to nie zawsze realizowano obiekty zgodnie z założonym planem, co widoczne jest chociażby w powyższym tekście.

4.08.2014

9. Kamionna


Sporo czasu minęło od ostatniego takiego wpisu. Nie znaczy to jednak, że nic nie było zwiedzane, wręcz przeciwnie - sporo się działo i za bardzo nie było czasu, by to opisać.

Dzisiaj opiszę pokrótce pałac w Kamionnej.





















Dostać się do samego pałacu nie jest trudno. Otaczają go zabudowania gospodarcze, w które do dziś są zamieszkane, gorzej - o wiele jest z samym zabytkiem. 

Został zbudowany prawdopodobnie w 1571 roku, jako murowana siedziba rozbudowana być może dla Konrada von Seidlitz w dwór nawodny. Przebudowa nastąpiła w latach około 1740-44 przez architekta Krzysztofa Hacknera z Wrocławia dla barona Franciszka Aleksandra Augusta Kalckreuth i jego żony Marii Elżbiety ur. Schmerhowsky von Lidkowitz. Założono nowe dachy mansardowe, zmieniono elewacje oraz rozkład wnętrz i ich wystrój.

W latach 1768-1850 - rozebrano skrzydło pd. i wsch., a pozostałe po nich piwnice nakryto płaskim dachem. W 1850 zamurowano arkady od dziedzińca. W 2 poł. XIX w. - nowy dach nad skrzydłem półn. W roku 1935 - odnowienie tynków.
  •  w skrzydle zach. trzy otwory drzwiowe barokowe (1740-44) ujęte w półkolumny, zamknięte łukiem koszowym z kluczem; portal główny (1740-44) z otworem wejściowym zamkniętym łukiem koszowym z maszkaronem w kluczu, ujęty dwiema hermami z półpostaciami atlantów;
  • zabudowania gospodarcze obok pałacu z 1 poł. XIX w. oraz dawna oficyna dworska, parterowa, prostokątna, jednotraktowa;














Pałac uległ zniszczeniu w 1945 roku i do dziś znajduje się w opłakanym stanie. Aż dziw bierze, że zachowane są jeszcze niektóre detale. Miejmy nadzieję, że uda się go jeszcze odratować.